Budować krajobraz obywatelski

Samorządność
04/09/2014 15:12

Rozmowa z Gabrielem Janowskim


- Otrzymał Pan propozycje kandydowania do europarlamentu od pięciu komitetów wyborczych, żadnej Pan nie przyjął. Za to samorządowcom zawsze służy Pan radą i pomocą. Czy wiąże się to z przekonaniem, że samorząd jest lepszy od polityki partyjnej?

- Polska tak naprawdę nie ma ani dobrej polityki partyjnej, ani samorządowej. Natomiast są ludzie w partiach i samorządzie, którzy w ramach swoich kompetencji usiłują zrobić coś dobrego. Tyle, że sytuacja znajduje się pod kontrolą dużych układów politycznych i finansowych. Nastąpiła już pełna degradacja życia partyjnego. Zaś samorząd tam, gdzie działają osoby odpowiedzialne, pozostaje uznawaną formą organizowania się obywateli, ale jako całość również nie jest wolny od prywaty i niekompetencji. Wielu burmistrzów rozbudowuje swoje układy poprzez zależności, wypływające z pełnionych funkcji, dawanie pracy radnym i ich rodzinom. Poważnie wypacza ideę samorządności to, co obywatele nazywają kolesiostwem. Podstawą demokracji lokalnej nie powinny być kluby partyjne radnych.   - Sympatyzuje Pan z samorządowcami niezależnymi, czyli wierzy Pan w szanse ich działania?   - Uważam, że trzeba krytykować, to, co złe, ale też nie być obojętnym, więc warto służyć pomocą i doświadczeniem tym, którzy starają się budować prawdziwy krajobraz obywatelski, zarówno w samorządzie, jak w partiach.  Warto ryzykować, starać się poprawić sytuację wszędzie, gdzie jest to możliwe.              - Jak Pan patrzy na Mazowsze? Tu miał Pan okręg wyborczy w Siedlcach, mieszka Pan w Błoniu. Jak zbudować synergię między Warszawą a uboższą częścią Mazowsza? W Paryżu za najlepszych pracowników uchodzą TGV-iści, nazywani tak od szybkich pociągów, które dowożą ich i odwożą codziennie z odległych nawet o 200 km mniej zamożnych miast.   -  Warszawa zawyża wszystkie statystyki, co wytwarza fałszywy obraz sytuacji regionu, ze szkodą dla ogółu. Warszawa to nie Paryż, jest zbyt małym organizmem, żeby mogła stworzyć rzeczywistą szansę poprawy losu wszystkim, którzy chcieliby do niej przyjechać. Jestem raczej zwolennikiem równomiernego rozwoju, niż stawiania na budowanie enklaw bogactwa. Stare województwa były bardziej jednolite. Teraz na Mazowszu Warszawa z jednej strony ma o 100 km Ostrołękę, z drugiej Radom.    - Co niezależni samorządowcy mogą zrobić dla równomiernego rozwoju?   - W takim dużym układzie regionalnym, przy ogromnych różnicach średniej płacy, ciężko o dobrze skutkujące rozwiązania. Wiele zależy od koncepcji rozwoju państwa polskiego, ale tego oczywiście nie rozstrzygnie samorząd. Doceniam to, że Mazowiecka Wspólnota Samorządowa skupia i gromadzi ludzi. Szanuję tych, którzy swój czas, energię i pieniądze poświęcają na taką aktywność, jak debaty w namiocie obywatelskim, koncerty czy festyny - bo na tym właśnie, między innymi polega budowanie społeczeństwa obywatelskiego. Na wsi niestety coraz mniej widzę tego typu działań, być może dlatego, że wieś się bardzo rozwarstwiła: jedna jej część zajęła się robieniem biznesu, druga – chodzeniem po socjal. I niestety coraz rzadziej się spotykają. Czasem tylko w kościele. Nawet w tak tradycyjnym regionie, jak Siedleckie, obserwuję dramatyczny spadek wspólnej aktywności. Lokalne dożynki służą bardziej wójtom, burmistrzom, którzy w ich trakcie przemawiają, niż rolnikom. Wzajemne poznawanie się, spotykanie zawsze wzmacnia lokalną społeczność. Dziś zależy na tym tylko jednostkom, być może generacja „Solidarności” już się wypaliła, a młodzież wyemigrowała lub zajęła własnymi sprawami, więc w wielu miejscach życie wspólnotowe nie istnieje. Jesienne wybory mogą stać się próbą odzyskiwania Polski obywatelskiej, ale trzeba pamiętać, że ponieważ to partie dysponują niezbędnymi funduszami, wszyscy od nich niezależni mają utrudnioną drogę.   Gabriel Janowski (ur. 1947) był jednym z głównych założycieli ”Solidarności” Rolników Indywidualnych, wielokrotnie represjonowanym przez władze PRL. W wolnej Polsce minister rolnictwa, senator i poseł. Doktor nauk rolniczych. Przyjaciel Mazowieckiej Wspólnoty Samorządowej.   Wywiad z 11 numeru Gazety Samorządność
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gość 2014-09-06 08:49:13

    O to chodzi, w tym momencie w samorządach nie dzieje się tak jak powinno... Mam nadzieję, że własnie oddzielenie polityków od samorządów coś na tym polu zmieni, dlatego też bacznie obserwowac będę kandydatów wytypowanych przez WWS.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2014-09-11 07:14:03

    Ale jesli w listopadowych wyborach znowu wpuścimy do samorzadów większość partyjniaków, to pretensje będziemy mogli mieć tylko do siebie. Mamy wielu kandydatów niezwiązanych z żadnymi partiami, jak np wws, więc wybór nalezy teraz tylko do nas

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2014-09-18 20:17:14

    Pewnie, że tak do Rady Warszawy jest tylu kandydatów z WWS, ale nie tylko w samej Warszawie możemy dokonać zmian. MWS też wystawia swoich kandydatów, więc to zależy już tylko od nas samych.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Reklama
Reklama
Reklama