Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
i tutaj się zgodzę - co gra zespołowa to gra zespołowa.Zresztą wspólne działania WWS i MWS juz pokazują, że taka gra jest o wiele bardziej owocna niż taka w pojedynkę...
Tylko drużyna zwycięża! - Wiem to od czasów Solidarności 80. roku - drużyna polska zwyciężyła drużynę Kremla!!! - Rodacy! Bierzcie przykład z przeszłych bez krwawych zwycięstw swoich ojców i traćcie wiary w zwycięstwo bezpartyjnych. Jednak nie wystarczy raz wygrać i być szczęśliwym do końca swoich dni. Tak jak będziemy patrzeć na Polską Reprezentację Piłkarską dzisiaj - ze Szkotami, mając nadzieję, że potwierdzą swoją klasę z przeciwnikiem teoretycznie słabszym, ale jakże trudnym... W naszych działaniach samorządowych musimy także myśleć o przyszłym problemie: jak zagospodarować ewentualne zwycięstwo?! - Zdobycie III. miejsca w ilości uzyskanych mandatów. - Czy rzucić się na szyję zwycięzcom, byle załapać się do koalicji, czy szanować swój kręgosłup i z partiami niszczącymi dzisiaj istotę samorządu być w separacji i pokazywać dalej ich miałkość i brak chęci działania na rzecz mieszkańców. Szczytów nie zdobywa się jednym rzutem na taśmę...
i tutaj się zgodzę. Bezprtyjni, a więc na Mazowszu przede wszystkim MWS po osiągnięciu celu związanego z uzyskaniem określonej liczby mandatów, będą musieli jeszcze podjąć póxniej wiele trudnych decyzji.
jasne że tak , zawsze gra w zespole jest lepsza mamy przykład akcji MWS i WWS przed ambasadą :)
i tutaj się zgodzę - co gra zespołowa to gra zespołowa.Zresztą wspólne działania WWS i MWS juz pokazują, że taka gra jest o wiele bardziej owocna niż taka w pojedynkę...
Tylko drużyna zwycięża! - Wiem to od czasów Solidarności 80. roku - drużyna polska zwyciężyła drużynę Kremla!!! - Rodacy! Bierzcie przykład z przeszłych bez krwawych zwycięstw swoich ojców i traćcie wiary w zwycięstwo bezpartyjnych. Jednak nie wystarczy raz wygrać i być szczęśliwym do końca swoich dni. Tak jak będziemy patrzeć na Polską Reprezentację Piłkarską dzisiaj - ze Szkotami, mając nadzieję, że potwierdzą swoją klasę z przeciwnikiem teoretycznie słabszym, ale jakże trudnym... W naszych działaniach samorządowych musimy także myśleć o przyszłym problemie: jak zagospodarować ewentualne zwycięstwo?! - Zdobycie III. miejsca w ilości uzyskanych mandatów. - Czy rzucić się na szyję zwycięzcom, byle załapać się do koalicji, czy szanować swój kręgosłup i z partiami niszczącymi dzisiaj istotę samorządu być w separacji i pokazywać dalej ich miałkość i brak chęci działania na rzecz mieszkańców. Szczytów nie zdobywa się jednym rzutem na taśmę...
i tutaj się zgodzę. Bezprtyjni, a więc na Mazowszu przede wszystkim MWS po osiągnięciu celu związanego z uzyskaniem określonej liczby mandatów, będą musieli jeszcze podjąć póxniej wiele trudnych decyzji.