Tak dalej być nie może

Powyborcze wydarzenia polityczne końca 2014 roku i towarzyszące temu piekło medialne świadczą o pilnej potrzebie rewizji systemu organizacji wyborów oraz prawa wyborczego w Polsce, a w szczególności wprowadzenia głębokich zmian do systemu wyborów samorządowych. - Gdyby bowiem system wyborczy był dobrze skonstruowany i skuteczny, to nie dochodziłoby do awantur politycznych o wyniki wyborcze. Politycy szczebla krajowego traktują samorządy terytorialne, a w szczególności wyższe jego szczeble i ważne ośrodki miejskie, jak teren do prowadzenia plebiscytu politycznego przed głównym starciem – wyborami do Parlamentu RP. Media łase na fajerwerki polityczne chętnie pokazują efekty tej pustej merytorycznie walki o przedpole parlamentarne, czy bazę poparcia,  w skali kraju, nie bacząc na to, czym jest samorząd, jaka jest jego istota… Dlatego mała reforma systemu wyborczego jest dziś koniecznością (co najmniej w części dotyczącej samorządu terytorialnego). Konieczne jest też takie jego obudowanie silnymi zaporami prawnymi, aby samorząd terytorialny przestał być podatny na zawłaszczanie przez pazernych polityków szczebla krajowego. – Tak przecież stanowi wola ludu, zawarta w polskiej konstytucji!

        Nie może być wątpliwości, że tego typu zmiany pociągną za sobą również adekwatne dostosowanie struktury samorządu terytorialnego jak i niektórych obszarów administracji kraju wraz z wykreowaniem nowych norm ilościowych organów władzy uchwałodawczej oraz nieco zmienionej relacji funkcji samorządowych i rządowych.

        Będzie to także okazja do ponownego rozstrzygnięcia problemu realnej współzależności władzy uchwałodawczej i wykonawczej oraz sposobu ich wyboru, co nadal wzbudza kontrowersje i niszczy współpracę, tak potrzebną dla skutecznego działania JST w imieniu i na rzecz  wspólnot samorządowych, którymi te władze zarządzają.

I.                  Wady systemu wyborów samorządowych

1.       Znaczące ograniczenie autonomii samorządu lokalnego. - Wbrew prawu konstytucyjnemu wyniki wyborów samorządowych zależą wprost od składu Parlamentu RP. Władza państwowa dzięki prawu stanowionemu (przez samą siebie) skutecznie blokuje sukcesy wyborcze ruchów lokalnych w wyborach do wyższych szczebli samorządu terytorialnego (powiaty, duże miasta i sejmiki wojewódzkie).

2.       Uprzywilejowanie partii politycznych i ich koalicji. - Istnieje szereg barier dla komitetów wyborczych wyborców, które praktycznie nie dotyczą partii parlamentarnych (progi wyborcze, limity finansów wyborczych, konieczność zwrotu niewydanych na kampanię funduszy wyborczych).

3.       Brak kontroli wydawania publicznych pieniędzy przez partie parlamentarne na marketing wyborczy przed wyborami samorządowymi.

4.      Możliwość wykorzystywania wyników wyborów samorządowych do propagandy przedwyborczej przed wyborami krajowymi.

 

II.               Skutki stosowania wadliwego systemu wyborczego

1.       Bariery dostępu do władzy państwowej, wprowadzone po 2000 roku po to, by ograniczyć rozdrobnienie sceny politycznej w Polsce, ewidentnie szkodzą dziś w obszarze sprawowania władzy samorządowej. - Partie parlamentarne bezkarnie zawłaszczają samorządy, hamując inicjatywy społeczne, które powinny być wolne od paraliżującego wpływu polityki krajowej.

2.       Partie otrzymują „z automatu”, to czego nie dostają komitety obywatelskie:

Ø  szyld znany wyborcom,

Ø  bieżący darmowy dostęp do mediów informacyjnych,                              

Ø  niskie numery komitetów, co ułatwia odszukanie listy. - Sztuczna preferencja, promująca komitety organizacji partyjnych, które zgłosiły kandydatów w większości województw,

Ø  możliwość zachowania niewydanych na kampanię funduszy wyborczych.

*** Partie parlamentarne mają silne aparaty polityczne, utrzymywane z  pieniędzy      podatników (1mln/kadencję/ 1 posła czy senatora), co bardzo ułatwia im zdobywanie podpisów pod listami kandydatów, praktycznie nie rozliczają wydatków na kampanię, bo kampanię prowadza permanentnie, nie zwracają funduszy wyborczych itp.

3.       Wybory samorządowe są rozliczane politycznie (przez polityków, media i ekspertów) w skali kraju, a samorząd „kończy się” na województwie. Głównymi spin doktorami komitetów partyjnych są liderzy partyjni, nadużywający swoich pozycji parlamentarnych do walki o samorządy poprzez ciągły darmowy dostęp do głównych publikatorów. „Naginają” w ten sposób zapisy konstytucyjne do partyjnych interesów. Przeciętni parlamentarzyści bezkarnie finansują swój udział (lub swoich współpracowników, członków rodzin, itp.) w wyborach samorządowych z pieniędzy przyznanych im na kontakt z wyborcami  parlamentarnymi – większość z nich nie ma bowiem innych dochodów niż te poselskie czy senatorskie.

4.       Media zajmują się tylko wynikami partii, głównie tych, które zgłosiły kandydatów samorządowych w ponad połowie województw. Nie wymieniają w rankingach lokalnych zwycięzców z komitetów obywatelskich, mimo że stanowią oni w skali kraju ponad ¾ wszystkich mandatariuszy samorządowych. Pokazuje się tylko wyniki wielkich ośrodków miejskich, gdzie łupy dzielą tylko partie parlamentarne lub osoby przez nie (jawnie lub nie) popierane. W ten sposób utrwala się fałszywe odczucie wyborców, że nie warto głosować, bo i tak wygrają komitety wielkich partii parlamentarnych… a te większość Polaków ocenia negatywnie.

 

III.            Proponowane zmiany – nowe rozwiązania systemowe

 

1.     Zmienić strukturę samorządu terytorialnego z obecnej na:

I.                   poziom:

Ø  gminy ziemskie (do 30 tys. mieszkańców):

1.    władza uchwałodawcza - Rada Gminy – 5 do 11 radnych;

2.    władza wykonawcza – Wójt;

Ø  gminy miejskie (do 80 tys. mieszkańców):

1.    władza uchwałodawcza - Rada Miasta – 9 do 15 radnych;

2.    władza wykonawcza – Burmistrz;

II.                 poziom:

Ø  wydzielone obszary miejskie (miasta powyżej 80 tys. miesz.):

1.    władza uchwałodawcza - Rada Miasta – 15 do 35 radnych;

2.    władza wykonawcza – Prezydent Miasta;

Ø  regiony samorządowe (od 3 mln mieszkańców):

1.    władza uchwałodawcza – Sejmik Regionalny – 31 do 51 radnych;

2.    władza wykonawcza – Marszałek Regionu. 

2.     Zmienić ustawę Kodeks Wyborczy, wykreślając rozdział o samorządzie terytorialnym oraz zmieniając nazwę na „Państwowy Kodeks Wyborczy”; uchwalić ustawę Samorząd Terytorialny, w której poza dotychczas sprawdzającymi się rozwiązaniami strukturalnymi znalazłby się Samorządowy Kodeks Wyborczy.

 3.     Zmienić strukturę Państwowej Komisji Wyborczej w taki sposób, aby w strukturze Komisji wydzielić dwa obszary organizacji i kontroli wyborów:

Ø  wybory do władz państwowych i europejskich (PKW),

Ø  wybory regionalne do władz samorządowych (16 WKW).

4.     Zmienić strukturę administracyjną państwa w taki sposób, aby dotychczasowe powiaty, istniejące dzisiaj jako jednostki samorządu terytorialnego, przenieść do administracji państwowej, jako najniższy szczebel administracji rządowej, nadzorowany przez wojewodów. Starosta powiatowy byłby urzędnikiem państwowym realizującym w porozumieniu z Marszałkiem Regionu cele ważne dla administracji rządowej. Dzisiejsze powiaty mogłyby być unormowane pod względem wielkościowym (min. liczebność powiatu 250 tys. mieszkańców), a urzędy powiatowe przejęłyby funkcje kontrolne nad realizacją celów państwowych przez JST, subwencjonowanych przez budżet państwa.

 

5.     Inne.

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze wiadomości