O OŚWIACIE – ciąg dalszy.
Warto rozmawiać... ale, żeby nie popaść w skrajny partykularyzm ludzi zainteresowanych w utrzymaniu istniejących rozwiązań strukturalnych polskiej oświaty trzeba wznieść się ponad ogląd własnych interesów i spojrzeć na problem z lotu ptaka, a nie z pozycji przyziemnego ślimaka!!!
Rola stowarzyszenia to nie załatwianie interesów poszczególnych jego członków, tylko PRACA DLA DOBRA OGÓŁU, czyli lepszej przyszłości naszej mazowieckiej, czy polskiej, populacji.
Ludzie opozycji PRL-owskiej, której byłem skromnym członkiem, mówili, że kiedy już nie możesz nic zrobić, żeby przeciwdziałać złu, to przynajmniej DAJ ŚWIADECTWO PRAWDZIE.
Już widzę uśmiechnięte twarze przeciwników reformy - choć ja nazywam to "przewróceniem normalności w oświacie". - Moje bowiem świadectwo będzie świadczyło o obłędzie dzisiejszego podziału na trzy części procesu kształcenia naszych dzieci i młodzieży. A mianowicie:
1. podział na 6-cio letnią podstawówkę, trzy letnie gimnazjum i trzy letnie liceum, przy likwidacji szkół zawodowych, był SUPER POMYŁKĄ BOGÓW, czyli małpowaniem wyścigu szczurów w zachodnim świecie, gdzie, jak donoszą poważne instytucje opiniotwórcze, kształci się inteligentnych ignorantów. - Inteligentnych, bo kształconych przez szeroko dostępne media internetowe, a nie szkoły.
2. system trójstopniowy dał środowisku samorządowemu i nauczycielskiemu szansę na irracjonalne rozbudowanie struktur administracyjnych w oświacie - burmistrz czy wójt mógł decydować o większej ilości mianowanych dyrektorów szkół, a kiepscy nauczyciele mogli - przez osobiste koneksje - łapać niezłe fuchy w postaci stanowisk dyrektorów i wicedyrektorów szkół;
3. każda nowa struktura ma swoje ambicje, co dało wyraz w tym, że w drugim semestrze trzeciej klasy gimnazjum organizuje się bale - nawet nie wiem jak je nazwać - ale będące kopią studniówki licealnej... czy to nie aberacja włodarzy oświaty?!!! - Nota bene, mój syn kończący w tym roku liceum, przez to właśnie nie brał udziału w studniówce licealnej - BO PO CO?!!! - Skoro już tańczył poloneza w gimnazjum...
4. jednak najważniejsze zarzuty to sztuczny podział programu szkolnego na trzy części, a tak na prawdę to skrócenie cyklu szkolenia podstawowego o dwa lata, przerzucenie poważnych pozycji z literatury matematyki, historii, geografii itd. do gimnazjum, dalej galopka w realizacji przeładowanego programu gimnazjum - żeby dorównać liceum. A liceum, to już tylko - znowu po łebkach - powtórzenie tego co było w gimnazjum.
5. i co najgorsze - zmora testów, wynikająca z potrzeby osiągania super wyników w rankingu szkół, a nie z potrzeby rzeczywistego kształcenia młodych Polaków.
Moi drodzy! - mój młody przyjaciel, mający dzieci w wieku gimnazjalnym, powiedział znamienną rzecz: jeśli ktoś jest za zachowaniem dzisiejszego systemu nauczania naszych dzieci i młodzieży szkolnej, to jest albo totalnie głupi, albo nie wie o czym mówi!"
Ja dodam od siebie, że mimo swoich sześćdziesięciu paru lat (a późno stworzyłem własną rodzinę) jestem podziwiany przez mojego 18-to letniego syna i 15-to letnią córkę, że tak dobrze, DO DZIŚ, pamiętam/znam polską literaturę, polską historię czy wreszcie matematykę, fizykę a nawet geografię, biologię i chemię, że mogę im pomagać w ich bieżącej nauce. - A przecież byłem pierwszym rocznikiem tego niechcianego dzisiaj przez wielu systemu 8/4. Potem bez problemu zdałem egzamin na politechnikę i na luziku zdobyłem dyplom magistra. - ALE... JAKI TO BYŁ STRASZNIE ZACOFANY I NIEEFEKTYWNY SYSTEM SZKOLNICTWA!!!
Z tych wyżej wymienionych powodów, życzę wszystkim zwolennikom referendum w sprawie powrotu do systemu 6/3/3 w szkolnictwie podstawowym i średnim sromotnej porażki, bo ich partykularne interesy albo zwykla niewiedza nie powinny przeważać w kształtowaniu polskiej rzeczywistości XXI. wieku w Polsce, a w szczególności W KSZTAŁTOWANIU NOWYCH POKOLEŃ POLAKÓW!!!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze