28°C lekkie zachmurzenie

Wspomnienia Radomskiego Czerwca '76

News, Wspomnienia Radomskiego Czerwca - zdjęcie, fotografia

Od wydarzeń pamiętnego radomskiego Czerwca minęło 39 lat. Jednak bohaterowie tamtych dni doskonale pamiętają to co się wtedy działo.


Na cześć wydarzeń Czerwca '76 powstał pomnik. O jego dramatycznych losach opowiedział działacz "Solidarności' Bronisław Kawęcki.


- Gdy tylko powstała Solidarność Ziemi Radomskiej w 1980 roku wśród głównych postulatów Solidarności było ukarać winnych za wydarzenia radomskie Czerwiec '76, wyjaśnić przyczyny śmierci księdza Romana Kotlarza oraz wydarzenia 25 czerwca 1976 roku uczcić pomnikiem.

Rozmowy toczyły się wiele miesięcy. Zaczęły się wizytą Lecha Wałęsy w marcu 1981 roku. Rozmowy toczyły się zarówno w Warszawie, jak i w Radomiu. Komisja Rządowa zerwała je pod byle pretekstem. Główną przeszkodą rozmów było wyjaśnienie przyczyn śmierci księdza Romana Kotlarza oraz uczczenie tych wydarzeń pomnikiem Czerwiec '76. W dniu 13 maja 1981 roku po wielu tygodniach wznowiliśmy rozmowy. W tym dniu dotarła do nas smutna wiadomość o zamachu na Ojca Świętego Jana Pawła II. Rozmowy zostały przerwane, ale doprowadziły do zgody strony rządowej na postawienie pomnika. Stanąłem na czele jego budowy. Ogłosiliśmy konkurs na projekt pomnika. Wygrał projekt Bronisława Kupicy, który przedstawiał trzy rozpadające się bryły, a w środku miejsce na znicz. Niestety, w związku z wprowadzeniem 13 grudnia 1981 roku stanu wojennego na mocy dekretu o stanie wojennym Komitet został zdelegalizowany. Obecność pod pomnikiem została zakazana. Każde 2 lub 3 osoby były traktowane jak tłum i podlegały zatrzymaniu prewencyjnemu. Podczas uroczystości patriotycznych osoby znajdujące się pod pomnikiem były brutalnie bite i trafiały "na dołek" na komendę. Po zatrzymaniu te osoby stawiane były na kolegia i skazywane na ciężkie wyroki. Słynną sprawą, która wiązała się z pobytem pod pomnikiem była sprawa z 1983 roku. Zatrzymano 6 uczestników manifestacji. Skazano wszystkich na 1,5 roku więzienia. Na procesy przychodzili duchowni wyznaczeni przez biskupów w celu kontrolowania praworządności i prawidłowego odbywania się procesu. Sam kilkakrotnie stawałem na kolegium za bycie pod pomnikiem, ale też byłem obrońcą osób, które były skazywane, między innymi Jerzego Stępnia przewodniczącego Trybunału Konstytucyjnego. Wszystkie te wydarzenia, represje i pozbawianie ludzi miejsc pracy spowodowały, że kamień obrósł nowymi krzywdami. I tak obrośnięty nowymi krzywdami dotrwał do wizyty Ojca Świętego Jana Pawła II 4 czerwca 1991 roku, kiedy to stojąc przed pomnikiem odmówił modlitwę Piotra Skargi. Dopominając się pamięci o tych, którzy zostali skrzywdzeni wypowiedział słynne słowa, że wydarzenia te stały się wstępem dla wydarzeń lat 80. Wizyta Papieża zakończyła dramatyczne losy pomnika i na dzień dzisiejszy staje się wytyczną do tego, że to miejsce poprzez wizytę Jana Pawła II zostało uświęcone obecnością i modlitwą za ojczyznę.


Przewodniczący Regionu "Solidarność" Zdzisław Maszkiewicz przedstawił nam swój pomysł na powstanie żywego pomnika.


- W zeszłym roku podczas uroczystości zaproponowałem, aby powstał żywy pomnik Pamięci Ludzi Czerwca. Mam na myśli wybudowanie, przejęcie bądź adaptację budynków na dom spokojnej starości dla bohaterów tamtych wydarzeń. Żeby mieli do dyspozycji lekarza, opiekę socjalną, a przede wszystkim dach nad głową. Ich życie się zmieniło, nie jednemu z nich rozsypała się rodzina, nie jeden zszedł na złą drogę, bo nie miał zatrudnienia, został wyrzucony z pracy. Czas pomyśleć o tych ludziach. Rozmawiałem z władzami miast Płocka, Radomia i Ursusa o tym projekcie. Wszyscy mówili, że wrócimy do tematu po wyborach. W tym momencie musimy rozmawiać od nowa, ponieważ tylko w Płocku jest ten sam prezydent. Ale mam nadzieję, że uda się ten pomysł wprowadzić w życie. 

Wspomnienia Radomskiego Czerwca '76 komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się