Grzech PYCHY I AROGANCJI ciąży nad naszą klasą polityczną od wieków.
Tylko od czasu do czasu - w "chwilach" wielkiego przełomu - przerywany
empatią społeczną, chęcią dzielenia się wszystkim z wszystkimi i zwykłą
ludzką solidarnością. - Byle patałachowi partyjnemu wydaje się dzisiaj,
że zjadł wszystkie rozumy i może tej ciemnej masie (w jego mniemaniu),
która ogląda codzienne Wiadomości, dyktować, co mu się tylko podoba... a
tak naprawdę, co mu każe bos partyjny, najczęściej oderwany od
normalnego życia zwykłych obywateli, bo żyjący w enklawie gabinetowych
spekulacji politycznych, za obywatelskie pieniądze.
Grzech PYCHY I AROGANCJI doprowadził wielu naszych idoli politycznych do
upadku, czyli pogardy większości społecznej: Wałęsę, Mazowieckiego,
Kuronia, Michnika, całą plejadę aroganckich ekspertów z Balcerowiczem na
czele, a dzisiaj takich pewniaków jak Tusk, Komorowski, Miller,
Palikot, czy kilkunastu innych tuzów medialnych.
WSZYSTKICH ICH ZGUBIŁA PYCHA I AROGANCJA!!!!!!!!! - Zostanie po nich
wiedza encyklopedyczna, albo po tych ostatnich tylko smród medialny.
Dowód?
Wałęsa dotąd był uwielbiany i postępował mądrze dopóki wsłuchiwał się w
pomruk zwykłych członków Solidarności i ekspertów solidarnościowych oraz
patrzył, co robi niebezpieczny przeciwnik, Partia. Wtedy wybierał środek
i zawsze był górą. Kiedy został Prezydentem RP zaczął arogancko
narzucać swoje racje, a często te, które mu podpowiadali
niezidentyfikowani do końca doradcy. Jak skończył? Wszyscy wiedzą.
- Dzisiaj nie ma szans na powrót do bieżącej polityki!!!!!!! WIĘCEJ POKORY PANOWIE I PANIE z Parlamentu, bo to Wy jesteście dla
nas, a nie my dla Was!!! - Nie wykpiwajcie referendum jako instytucji
porozumienia ze społeczeństwem, bo nawet, jeśli jest niedoskonale
skonstruowane, to trzeba je przeprowadzić, a błędy formalne poprawić w
procesie stosowania zaleceń referendum, zgodnie z duchem i wolą Narodu,
który jest reprezentowany także przez mniejszość, ale mniejszość
zainteresowaną i kompetentną w danej sprawie. Nikt mi nie powie, że
nawet tylko 3 mln głosów, ludzi którzy w najgorszym wypadku weźmie
udział w referendum krajowym, to mniej niż liczba członków partii
koalicji rządzącej, czy nawet partii całego parlamentu. A swoją drogą!... jak
dzisiaj ci wielcy politycy robią w portki przed wolą LUDU. - Socjal
polityczny się skończy, to zobaczymy ilu z tych mądrali, będzie chciało
spotykać się za własne pieniądze z ludźmi, których tak dzisiaj
kochają?!!!
Komentarze