-2°C bezchmurnie

PO – to Platforma Obywatelska, czy Partia Obiboków, a może już Oszustów, a w końcu Oszołomów?...

News, Platforma Obywatelska Partia Obiboków może Oszustów końcu Oszołomów - zdjęcie, fotografia

Kiedy PO RP wygrało w 2007 roku wybory parlamentarne, prawie wszyscy myśleli, że wreszcie przyszła do władzy polska opcja polityczna, która w kontrze do poprzedników, przestanie „gonić czarownice”, a zajmie się przyszłym dobrobytem Polaków, bo PiS, Lepper i Giertych tkwili w przeszłości i wzajemnych animozjach i mącili w układzie okrągłostołowym, który przecież zbawił Polaków – nie Papież i Solidarność – a układ – jak się okazało – cwaniaków PRL-owskich, żerujących na zwycięstwie Solidarności w latach ’80-ych...

W połowie 2009 roku, czyli prawie półtora roku po przejęciu władzy przez PO-PSL , PiS zgłosił wniosek o konstruktywne wotum nieufności dla ówczesnego Rządu RP. Wtedy Donald Tusk twierdził, że nie ma żadnych realnych powodów dla składania takich propozycji w polskim parlamencie. – Wniosek oczywiście upadł, a partia zwycięska żyła z opowieści o oszołomstwie Prezesa Kaczyńskiego o całego PiS przez parę tygodni.

Dzisiaj Partia Oszołomów zgłasza – śladem niegdysiejszego PiS – konstruktywne wotum nieufności z kandydaturą TOTALNIE PRZEGRANEGO przywódcy Partii Oszołomów, NIEZGUŁY Grzegorza Schetyny, i liczy na przeżycie z powodzeniem w rankingach jeszcze parę tygodni. – Jakie ma szanse? – Sami sobie odpowiedzcie…

Jest pewne, że:

1. Totalna opozycja w Polsce nie ma własnych pomysłów na polityczne przeżycie, więc czepia się wyborów europejskich czy powielaniem nieskutecznych pomysłów rządzących z przeszłości;

2. Partia (totalnej) Opozycji robi wszystko, żeby Polskę obrzydzić całej Europie, tylko z tego powodu, że polityka demokratycznie wybranego Rządu RP nie leży w interesach liderów totalnej opozycji;

3. Inna część totalnej opozycji w Polsce, choć finansowana z tego samego obcego źródła, NOWOCZESNA, kompromituje Polskę na scenie międzynarodowej, pisząc debilne pisma do przywódców najbogatszych krajów Europy, prosząc o interwencje w sprawach wewnątrz krajowych Polski.

Gdyby to dotyczyło naszych spraw prywatnych, można by przymrużyć oczy i postanowić oddać cios w następnych wyborach parlamentarnych… ale to nie są sprawy osobiste!!! – TU CHODZI O KONDYCJĘ NASZEGO PAŃSTWA!!!

Myślę, że trzeba się zastanowić nad ograniczeniem ilości kadencji parlamentarzysty do 1. (słowem: jednej), bo najwyraźniej widać, że jeśli jakaś partia rządząca zasiedzi się na parlamentarnych stołkach władzy osiem lat, to nie jest w stanie – po wyborczej przegranej - przejść pokojowo na pozycje opozycyjne, służące dobrze krajowi i wyborcom, którzy zapragnęli zmiany.

PO – to Platforma Obywatelska, czy Partia Obiboków, a może już Oszustów, a w końcu Oszołomów?... komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się