11 września 2001 - przestrogą dla kultury konsumcji

Motto: pytanie dla ludzi XXI. wieku: lepiej mieć, czy być?
       Atak na WTC  in New York City 2001 roku pozostaje jak dotąd (już 14 lat) kontestowany jako reakcja "oszołomów" światowej polityki na dominację kultur "wyższych" tego świata... a w moim mniemaniu akt desperacji poniżanych przez wieki ludów, które kiedyś były wiodącymi wśród narodów świata (Persowie, Egipcjanie i inni).
      Nie mogę nie wspomnieć o ofiarach - cześć ich pamięci! - ale, brutalnie mówiąc "życie idzie dalej" i oprócz żałoby należy wyciągać wnioski z takich wydarzeń. - Niestety!!! Świat nie zareagował refleksyjnie na ten fakt. Jedynym, co słyszymy to zaostrzenie polityki ochrony własnych dóbr i izolacji od Trzeciego Świata i kultury muzułmańskiej... Łatwizna nie godna tak poważnego problemu i tak godnej elity świata!!!
       Ani USA, ani EUROPA, nie wyciągnęły wniosków z tego ataku rozpaczy reprezentantów narodów dominowanych i brutalnie wykorzystywanych przez Europejskie kraje od kilkuset lat, a przez USA co najmniej od połowy XX. wieku. - Dzisiaj dławimy się eksodusem nacji bliskowschodnich do Europy, bo to najbliżej, ale gdyby mogli "napadli by" Stany Zjednoczone, które ich okradają, dominując od lat wydobycie surowców z ich terytoriów i budując na tym swoją przewagę na światowych rynkach, a "tambylców" traktują jak bydło robocze, do ewentualnej eksterminacji kiedy tylko podniosą głowę i upomną się o swoje (przykład Irak).
      Wielki Brat (USA) dał szansę na w miarę intratny udział w zyskach z biznesu naftowego - kiedyś Iranowi,  dzisiaj Arabii Saudyjskiej i innym posłusznym, nielicznym ludnościowo krajom jak Kuwejt czy Katar - tylko dlatego, aby powiększyć podziały na Bliskim Wschodzie. Żeby osłabić dążenia Arabów, prawdziwych właścicieli "dolarowych" złóż , do wspólnej walki z najeźdźcami amerykańskimi i europejskimi.
      Słowem... dopóki zachodni świat nie uderzy się w piersi i nie zrezygnuje z okradania słabszych - kiedyś w formie kolonizacji, dzisiaj przekształconej w formę mało kontrowersyjną, korporacji światowych, nastawionych na zysk - dotąd na świecie nie będzie pokoju, zwykli ludzie będą żyć w strachu przed kolejnym aktem terrorystycznym, a lobby zbrojeniowe i służby ochrony państw, będą zacierać ręce, mając perspektywę swojego rozwoju i nadzwyczajnych zysków - niestety z naszych podatków.

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze wiadomości