13°C lekkie zachmurzenie

Średnia krajowa dla posła

News, Średnia krajowa posła - zdjęcie, fotografia

Dlaczego samorządowcy nie powinni dać się wciągnąć politykom w wojnę o pensje.


Poseł powinien sam zarabiać średnią krajową. Bo wtedy będzie zainteresowany tym, żeby wzrosła.

Symbolem arogancji władzy komunistycznej stało się pamiętne „rząd się wyżywi” Jerzego Urbana. W tę tradycję wpisała się Beata Szydło ze swoim stwierdzeniem, że „te pieniądze się po prostu należą”, podsumowującym podwójne wynagrodzenia członków rządu, chytrze zamaskowane pod postacią nagród. Trudno się więc dziwić, że powszechnie obie niesławne wypowiedzi się porównuje. Propagandowym odwróceniem uwagi od rządowej afery stało się obniżenie o 20 proc wynagrodzeń parlamentarzystów. Zaś próbą wciągnięcia wszystkich wokół w gorszącą łomotaninę o kasę wydaje się zapowiedź podobnego zmniejszenia uposażeń samorządowców. Jeśli pochodzący z wyborów bezpośrednich gospodarze Małych Ojczyzn dadzą się sprowokować i będą bronić dotychczasowych zarobków – władza centralna zyska argument, że w polskim życiu publicznym wszyscy są tacy sami. A to oczywista nieprawda.

Tematem tygodnia – jak widać po reakcjach internautów i słychać w codziennych rozmowach – wcale nie stało się bohaterskie samoograniczenie się wybrańców narodu, którzy postanowili gorsząco wysokie wynagrodzenia zmniejszyć sobie do poziomu… nieco niższego ale wciąż bulwersująco wysokiego w stosunku od jakości i efektów pracy mandatariuszy. Tę ostatnią 55 proc Polaków w marcu 2018 oceniło źle.

Aptekarska obniżka pensji o 20 proc nie odwróciła uwagi od gorszących zachowań posłów PiS, publicznie demonstrujących pogardę wobec niepełnosprawnych i ich rodzin, protestujących w Sejmie. Ucieczka Bernadety Krynickiej przed własnymi wyborcami głównym sejmowym korytarzem, stukot jej obcasów i twarz zastygła w okropnym wyrazie złości pokazały, ile warta jest praca posłów tej kadencji. Podobnie jak pomysł Stanisława Pięty, by niepełnosprawnych wyniosła z Sejmu straż marszałkowska. Albo gadanina Jacka Żalka o „żywych tarczach”. Wcześniej symbolem marności tego Sejmu stało się bezbrzeżne zdziwienie posłanki PO Alicji Chybickiej, że jej głos ma jakiekolwiek znaczenie. Również erudycja jej młodszej koleżanki z klubu Kingi Gajewskiej, która przypisała Konstytucji 3 Maja inspirowanie reformy samorządowej, a także skrupulatność Ewy Tomaszewskiej z PiS, podpisującej się pod projektem ustawy, której nawet nie przeczytała, sprawiają, że to, co dzieje się na Wiejskiej może zdziwić. Chyba, że za parlamentarną normę uznamy maniery Joanny Lichockiej z PiS, pokrzykującej w sali sejmowej niczym na bazarze, albo stałość przekonań Zbigniewa Gryglasa, który wybrany z Nowoczesnej podryfował rychło do partii władzy. Przypomina się pokrzykiwanie kibiców piłkarskich, gdy ich drużyna patałaszy na potęgę: za co my płacimy?

Dziesięć tysięcy złotych miesięcznie zamiast dwunastu i pół jak dotychczas – to nie owoc bohaterskiego wyrzeczenia parlamentarzystów, lecz kwota wciąż niewyobrażalna dla milionów ciężko pracujących Polaków, w tym doskonale wykształconych nauczycieli czy lekarzy – rezydentów. To wciąż ponad dwie średnie krajowe, prawie trzy mediany – zależy, jak kto woli liczyć. Dochodzą do tego kilkunastotysięczne środki na biuro poselskie plus darmowy transport, z samolotem włącznie. I podróże do egzotycznych krajów, przybierające często kształt politycznej turystyki.

Pamiętam, jaką zgrozę wywołałem u redaktora naczelnego jednej z gazet – żeby zabawniej było, mającej słowo „solidarność” w nazwie – gdy zaproponowałem swego czasu tekst, uzasadniający, dlaczego poseł powinien zarabiać średnią krajową i ani grosza więcej. Media tolerują wysokie wynagrodzenia parlamentarzystów, bo ich szefowie często… w marzeniach widzą samych siebie w poselskich ławach.

Pozostaje mi dziś ten postulat powtórzyć. Poseł powinien zarabiać średnią krajową pensję, bo wtedy będzie mu zależało, żeby rosła. Czyli – po ludzku mówiąc - aby zwykli ludzie więcej zarabiali. A także dlatego, że jego praca nie jest więcej warta. Jeśli parlament poprawi swoje oceny w badaniach opinii publicznej – można będzie pomyśleć o podwyżkach. Ale na razie ponad połowa z nas (według CBOS) uznaje, że Sejm źle pracuje. W interesie demokracji pozostaje, żeby do Sejmu i Senatu szli ludzie, którzy poza naciskaniem przycisków zgodnie ze wskazaniem szefów klubu coś jeszcze potrafią. Tacy, którzy już odnieśli życiowy sukces w innej dziedzinie. Zaś sugestia, że wysokie zarobki posłów mają chronić ich przed podatnością na korupcję pozostaje obraźliwa dla polskiej demokracji i parlamentarzystów osobiście.

Większość parlamentarno-rządowa odhaczyła aptekarskie obniżki i teraz zajmuje się tym, czym lubi: pieniędzmi innych. Zapowiedź obniżania zarobków samorządowców ma pokazać, że wszyscy są tacy sami. Niech tylko liderzy lokalnej demokracji, gospodarze Małych Ojczyzn dadzą się sprowokować i się przeciw temu zbuntują – usłużne wobec PiS-u media przedstawią ich jako zainteresowanych wyłącznie własnymi apanażami. Dlatego nie powinni dać się wciągnąć w tę pułapkę. Zwłaszcza, że opinia publiczna ocenia ich bez porównania lepiej, niż polityków z Wiejskiej. Warto też przypomnieć, że każdemu burmistrzowi czy prezydentowi pensję mogą zmniejszyć sami radni. I często z tej możliwości korzystają, jeśli uznają, że słabo pracuje, albo po prostu nie potrafią się z nim dogadać.

Walkę o pensje samorządowcom odradzam. Warto natomiast kruszyć kopie o zmianę istniejącego sposobu finansowania partii politycznych, dającego im przewagę nad komitetami niezależnymi już na starcie każdej kampanii samorządowej. Najnowsza historia przynajmniej od czasów dziesięciomilionowej Solidarności pokazuje, że Polacy zwykli nagradzać poparciem tych, którzy potrafili wznieść się ponad własne doraźne interesy. Dziś cieszyć się wypada, że setki doskonale zarządzanych lokalnych Małych Ojczyzn nie przypominają Sejmu ani Senatu, bo nie rządzi tam chaos ani partyjny egoizm. Niech więc nadchodząca kampania wyborcza również będzie walką o Polskę lokalną, a nie o kasę.

Łukasz Perzyna

 

Średnia krajowa dla posła komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się