Umarł król, niech żyje król!!!

Nowy prezes PSL!!!?...  Ale skąd ten pośpiech?!... zmiany Prezesa.

  PSL, zawsze poważny i powolny, a teraz TAKIE PRZYSPIESZENIE?!!!

- Myślę, że PSL RZUTEM NA TAŚMĘ RATUJE WSZYSTKO CO MA… do uratowania!!! … PSL liczy na to, że w związku z posiadaniem dużych wpływów w sejmikach wojewódzkich zwycięska formacja zrobi wobec Ludowców ukłon i zacznie „dogadywanie umowy współpracy”, nie koniecznie oficjalnej.

       SLD, tymczasem, kończy na końcu…, wbrew obietnicom papuziego seksisty, Przewodniczącego Millera, że „nie ważne jak kto zaczyna, ważne jak kończy”. Obiecując odnowę SLD dopiero 12 grudnia, kończy jak ostatnia ciura polityczna. – Bo nie ma szans na żadne zyski polityczne w nowym układzie parlamentarnym, jeśli nie zaczyna od razu…KARA ZA KUGLARSTWO POLITYCZNE LAT '80.  -  A Miller teraz już nie kozaczy. Pewnie mówi sobie pod nosem: ”Po mnie choćby potop!” – Wyznaczony czas „rewolucji w szeregach formacji socjalistycznej SLD”- 12 grudnia, to ostatni moment z szansą na odnowę tzw. lewicy i powrót po czterech latach do grona liczącej się opozycji politycznej w Polsce. Data ta nie może się nie kojarzyć z 13. Grudnia 1981 roku, dniem pyrrusowego, jak się okazało, zwycięstwa PZPR - formacji politycznej wspieranej przez sowietów - nad "rozwydrzoną" Solidarnością lat '80.?

 Wg relacji prasowych:

       Władysław Kosiniak-Kamysz, minister pracy i polityki społecznej w rządzie Ewy Kopacz, został w sobotę wybrany prezesem Polskiego Stronnictwa Ludowego. Wcześniej Rada Naczelna PSL przyjęła rezygnację Janusza Piechocińskiego z tej funkcji.

    - PSL to nie tylko partia, to ideały, to nasze dziedzictwo - powiedział po wyborze Władysław Kosiniak-Kamysz. - Rada Naczelna PSL wsłuchała się w głosy Polaków i wybrała nowego prezesa - dodał.

       Lider PSL, który nie urodził się na wsi, powiedział, że ludowy nie znaczy wiejski. Ludowy znaczy powszechny. I takie będzie Polskie Stronnictwo Ludowe - powiedział Kosiniak-Kamysz.

       Kosiniak Kamysz to najmłodszy minister w rządzie PO-PSL. Gdy obejmował resort w listopadzie 2011 r., miał zaledwie 30 lat. Choć kierował resortem pracy, z wykształcenia jest lekarzem internistą, doktorem nauk medycznych. Jako szef MPiPS musiał bronić trudnych reform, np. podniesienia wieku emerytalnego, ale wprowadzał też oczekiwane zmiany, np. roczne urlopy dla rodziców. Jedną z pierwszych ważnych reform, której musiał bronić, było podniesienie wieku emerytalnego do 67 lat i zrównanie go dla kobiet i mężczyzn. Była to sztandarowa reforma rządu, ale przeprowadzał ją jego resort. Przekonując do poparcia reformy, wskazywał na zmiany demograficzne, których nie da się zatrzymać, mówił, że ustawa jest wyrazem odpowiedzialności za bezpieczeństwo finansowe obywateli i gospodarki, obiecywał też, że rząd będzie pracował nad programem wspierającym aktywność zawodową osób starszych.
       Z tej obietnicy się wywiązał - wspieranie aktywności osób starszych i szeroko pojęta polityka senioralna to jeden z priorytetów jego resortu. Jak podkreślał, nie bez znaczenia są jego doświadczenia z pracy w szpitalu, dzięki którym lepiej rozumie starszych ludzi i zna ich potrzeby.
       MPiPS pod jego kierownictwem powołało Departament Polityki Senioralnej oraz Radę ds. Polityki Senioralnej, przygotowało założenia Długofalowej Polityki Senioralnej w Polsce na lata 2014-2020, Program Solidarność Pokoleń i Program na rzecz Aktywności Społecznej Osób Starszych.

BĘDZIEMY SIĘ PRZYGLĄDAĆ, CO TA ZMIANA PRZYNIESIE POLSCE I POLAKOM.

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze wiadomości