Ryszard Kusy: afrykańskie nazwiska

MWS
16/05/2020 05:27

Specjalnie dla Mazowieckiej Wspólnoty Samorządowej, głosu z Afryki udzielił Ryszard Kusy-Polak, który jest od ponad 20 lat związany z afrykańskim kontynentem. Zachęcamy do lektury!

Reklama

AFRYKAŃSKIE NAZWISKA

W urzędzie nie zgodzono się na imię dla ich pierworodnego syna. I to w Warszawie! A na imię mu było Bon Pasteur (Dobry Pasterz). Nie i już. I nie chodziło o Dobrego Pasterza z przypowieści ewangelicznej. Gra szła o uczczenie przyjaciela ojca dziecka, który takie imię nosił. Nieczuły na przyjacielskie więzy urzędnik zgodził się ostatecznie na imię Bonus Pastor. Bo teraz miało „polskie litery”. Ksiądz – widząc przed sobą polsko-afrykańską parę – zgodził się na chrzest bez oporu.

Reklama

Niektórzy sądzą (vide moja mama), że dziecko powinno mieć świętego patrona, który będzie się o nie troszczył i życiowe pułapki od niego przeganiał. Ale, na przykład, taki Leszek czy Lech świętych patronów nie mają. Był Leszek Czarny, Leszek Śmiały – obaj książęta – jest Lech Wałęsa. Był wreszcie Lech, Czech i Rus.Żaden z nich świętym jednak nie został (choć ci żyjący mają jeszcze szansę).

W Afryce z nazwiskami jest inaczej. Przede wszystkim każde dziecko otrzymuje nazwisko inne niż rodzice (lub rodzic). Syn Kowalskich nie będzie nazywał się Kowalski. Ani córka Kowalska. Bo i żona Kowalskiego Kowalska się nie nazywa. Tu każdy ma inne nazwisko. Bo każdy jest inny.

Reklama

Kiedy tłumaczę rwandyjskim znajomym, jak to wygląda w Europie, ich zdziwienie jest wielkie. To jak wy ich wszystkich rozróżniacie? – pytają. Jeśli tata Kowalski, mama Kowalska i wszystkie dzieci takoż? Ja z kolei zadaję to samo pytanie, tylko z drugiej strony. Skąd wy wiecie, kto jest z jakiej rodziny? Jak tu wiedzieć, że Marek Kowalski to dziecko Pawła Nowaka, którego żoną jest Maryla Kozyra? Razem kręcimy ze zdziwienia głowami nad tymi rodzinnymi galimatiasami.

Po przyjściu chrześcijaństwa do Rwandy w 1900 roku, imię afrykańskie stawało się nazwiskiem i na chrzcie dodawano imię chrześcijańskie. I tak jest do dziś. Z tym, że i w księgach cywilnych, i w księgach parafialnych, dziecko zapisuje się tak samo – z imieniem i nowym nazwiskiem.

Reklama

W Rwandzie tradycyjnej imię dziecku nadawał ojciec. Ósmego dnia po narodzinach matka dawała dziecko do rąk mężowi. Ten podnosił je mówiąc: „Rośnij i zajdź wysoko; daję ci imię N”. Imiona, czyli dzisiejsze nazwiska, były i są nadawane z dużą dowolnością. Istnieją nazwiska proste i skomplikowane, które same w sobie mogą zawierać całe zdanie (dzięki temu, że tak jest zbudowana rwandyjska leksyka i gramatyka). Znam Rwandyjkę o nazwisku Ndumukobwa, co znaczy „Jestem dziewczyną”. Może to oznaczać, że rodzice (albo przynajmniej ojciec) bardzo chcieli mieć dziewczynkę i stąd dali jej takie nazwisko. Mogło też być odwrotnie:ojciec spodziewał się syna, urodziła się córka. Z przekory i niezadowolenia podkreślił więc płeć dziecka – że nie córki się spodziewał.

Zadowolenie rodziców z narodzonego dziecka mogło objawić się w nazwisku, które jest jednocześnie podziękowaniem i prośbą – Ndayongeje. Nazwisko to oznacza: „Proszę Boga na nowo”, czyli otrzymałem dziecko, ale już proszę o następne. To wszystko zawiera się w jednym słowie! Wiele nazwisk w Rwandzie jest teoforycznych, czyli zawierających w sobie słowo „Bóg”. W języku rwandyjskim Bóg to Imana (pisane z malej litery oznacza szansę, powodzenie). W wielu nazwiskach Bóg jest ukryty w malutkiej literce „i” lub „y”. Tak jest w przywołanym nazwisku Ndayongejelubw innym: Mbonimha – „widzę Boga, który daje mi prezent” (w postaci dziecka).

Reklama

Każda sytuacja związana z narodzeniem dziecka może być wykorzystana w jego nazwisku: poród o poranku, w czasie deszczu, wygląd dziecka, a nawet kłótnia z sąsiadami czy zazdrość w rodzinie. Nazwisko dziecka będzie wtedy odpowiedzią na daną sytuację. Gdy rodzina jest w kłótni z sąsiadami i głowa rodziny chce ich postraszyć, może nadać dziecku nazwisko Ihorihoze – „Bóg mści się po cichu”. To może przerodzić się w swoisty dialog, kiedy z kolei sąsiadom urodzi się potomek… Kiedyzaśmężczyzna nie był zadowolony ze współżycia z żoną, mógł pierwszemu dziecku dać nazwisko Rwasubutare.Znaczyło to„Łamacz skał” a odnosiło się do żony, której czułość mąż porównywał do chłodu i twardości skały.

Miss Rwandy sprzed kilku lat nazywa się Akazuba, czyli Słoneczko. Dziewczyna mogła urodzić się o wschodzie słońca albo dla rodziców była słoneczkiem właśnie. Są kobiety o nazwisku Isaro lub Isimbi, czyli „Perła”. Tym była dla rodziców w chwili narodzin. Są to nazwiska kobiece. Istnieją też nazwiska typowo męskie: Rugero (Przykład), Rugwiro (Radość), Mugisha (Błogosławieństwo). Niektóre nazwiska mogą być nadawane niezależnie od płci, na przykładDushime (Cieszmy się), czyli może być pan Cieszmy-się i pani Cieszmy-się.I kobieta i mężczyzna mogą mieć nazwiskoDusabe (Módlmy się). Zagadką dla wielu jest burundyjska lekkoatletka, biegaczka na 800 metrów, FrancineNiyonsaba (Rwanda i Burundi to kraje sąsiadujące ze sobą, o podobnym języku i kulturze). Jej nazwisko, choć teoretycznie może być nadawane i chłopcom i dziewczynkom, w praktyce jest nazwiskiem męskim. Niyonsaba biega bardzo szybko. Na olimpiadzie w Rio de Janeiro w 2016 roku zdobyłasrebrny medal, podobnie na mistrzostwach świata w 2017 roku w Londynie. Zdobyła złote medale na halowych mistrzostwach świata w 2016 i 2018. Dla wielu wygląda jak mężczyzna… Podobnie jak CasterSemenya z Republiki Południowej Afryki, która twierdzi, że ma bardzo wysoki poziom testosteronu.

Reklama

Dzieci mogą w Rwandzie otrzymać nazwisko, które oznacza kolejność urodzenia. Dzieje się tak zwłaszcza, kiedy jest to dziecko któreśz kolei. Minani oznacza, że jest ósmym dzieckiem (od liczby osiem –umunani), dziewiąta dziewczynka nazywa się Nyabyenda (od icyenda – dziewięć), dziesiąty w rodzinie będzie nazywać się Macumi (dziewczynka Nyiracumi; od icumi – dziesięć). Jeśli w rodzinie pojawi się jedenaste dziecko, najprawdopodobniej otrzyma nazwisko Misago. Tutaj nie ma to związku z cyfrą, ale nazwisko oznacza „Ten, który przewyższa”(który przewyższa liczbę dziesięć).

Osoba nosząca nazwisko Mvuyekure prawdopodobnie po narodzinach była bardzo słaba, chorowita i obawiano się o jej życie. Mvuyekure znaczy „Przychodzę z daleka”. Dziecko w swojej chorobie było już daleko, ale wróciło do rodziców. W dawnej Rwandzie, kiedy obawiano się o życie dziecka i chciano przechytrzyć śmierć, nadawano mu niekiedy nazwisko niezwiązane z człowiekiem. Miało to zmylić śmierć czyhającą na jego życie. Stąd ktoś o nazwisku Nic-nie-znaczy, To-nawet-nie-jest-koza… Teraz takie nazwiska prawie się nie zdarzają. Zawsze było to jedno słowo. W językach europejskich potrzebne jest często całe zdanie na jego opis.

Reklama

Nadanie nazwiska jest zatem w Rwandzie, jak i w całej prawie Afryce, swoistą sztuką. Można w nim wyrazić radość z narodzin, załatwić z kimś stare porachunki amożna teżkogoś obrazić…

Ryszard Kusy

Kigali / Rwanda

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Reklama
Reklama
Reklama