Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
bzdury, banały i uśmiech pasujący jak kwiatek do kożucha. w ilu jeszcze formacjach i pomysłach będzie istnieć Pan Guział i jego towarzysze. bleeeeeeee
Ja dam mu szansę i zagłosuję na Guźca, nie dlatego, że go lubię, bo do ideału mu daleko. Ale to jaką kampanię robi w Warszawie, pokazuje, że potrafi być skuteczny. A pytania z serii "Skąd ma pan na to pieniadze?"... no cóż powodzenia jeśli chcecie robić kampanię za złotówkę...
Można się gniewać na "Guźca" lub się z jego istnieniem pogodzić... bo alternatywy nie widać! - Prawdziwy problem leży nie w tym, czy Guział ma lewicowe, czy prawicowe poglądy, czy jest idealnym, czy nie kandydatem na włodarza Warszawy, lecz w tym, czy wolimy wiernopoddańczo (dla rządzących w kraju partii) i bezsensownie dawać poparcie partiom rządzącym czy opozycyjnym w Parlamencie RP, czy zrozumiemy, że samorząd terytorialny, to obszar do naszego obywatelskiego działania. A partiom politycznym mówimy "Precz od naszych lokalnych spraw - tu rządzą mieszkańcy!!!" Czy tak trudno Ci zauważyć, polski mądralo, że partie parlamentarne, dla przedłużenia swojego bytu, startują w wyborach samorządowych tylko dlatego, żeby podtrzymać swoją popularność przed wyborami parlamentarnymi - za darmo! (tzn. za pieniądze z Twoich podatków) . Co będzie po wyborach samorządowych w Polsce lokalnej, ich w ogóle nie obchodzi!!! - Wyznają zasadę, że "po nas, choćby potop!" - Najważniejsze, żeby w okresie "ogórkowym politycznie" dana partia zaistniała jako zwycięzca w jakimś rankingu, np. wyborach samorządowych. Piotr Guział, jako kandydat Wspólnoty Samorządowej, a więc organizacji społecznych, pozarządowych, jest alternatywą dla kandydatów partii parlamentarnych, które mają sprawy mieszkańców Warszawy w "głębokim poważaniu" - vide: ostatnie decyzje prywatyzacyjne (np. sprzedaż SPEC) i podwyższające obciążenia mieszkańców stolicy z tytułu usług komunalnych dla mieszkańców Warszawy. Po to Naród w Konstytucji RP zapisał rozdział między rządzeniem państwem a samorządem lokalnym, żeby te sfery się nie przenikały!!! A co robią w "majestacie prawa" parlamentarzyści?!!! Drylują samorząd terytorialny, jak tylko mogą. A my, BARANY, temu przyklaskujemy, tracąc swoją suwerenność lokalną i twarz obywatelską. - Znowu ONI decydują za nas!!!!!
Według mnie to, ze Piotr Guział angażuję się w wiele inicjatyw, jest tylko plusem...
bzdury, banały i uśmiech pasujący jak kwiatek do kożucha. w ilu jeszcze formacjach i pomysłach będzie istnieć Pan Guział i jego towarzysze. bleeeeeeee
Ja dam mu szansę i zagłosuję na Guźca, nie dlatego, że go lubię, bo do ideału mu daleko. Ale to jaką kampanię robi w Warszawie, pokazuje, że potrafi być skuteczny. A pytania z serii "Skąd ma pan na to pieniadze?"... no cóż powodzenia jeśli chcecie robić kampanię za złotówkę...
Można się gniewać na "Guźca" lub się z jego istnieniem pogodzić... bo alternatywy nie widać! - Prawdziwy problem leży nie w tym, czy Guział ma lewicowe, czy prawicowe poglądy, czy jest idealnym, czy nie kandydatem na włodarza Warszawy, lecz w tym, czy wolimy wiernopoddańczo (dla rządzących w kraju partii) i bezsensownie dawać poparcie partiom rządzącym czy opozycyjnym w Parlamencie RP, czy zrozumiemy, że samorząd terytorialny, to obszar do naszego obywatelskiego działania. A partiom politycznym mówimy "Precz od naszych lokalnych spraw - tu rządzą mieszkańcy!!!" Czy tak trudno Ci zauważyć, polski mądralo, że partie parlamentarne, dla przedłużenia swojego bytu, startują w wyborach samorządowych tylko dlatego, żeby podtrzymać swoją popularność przed wyborami parlamentarnymi - za darmo! (tzn. za pieniądze z Twoich podatków) . Co będzie po wyborach samorządowych w Polsce lokalnej, ich w ogóle nie obchodzi!!! - Wyznają zasadę, że "po nas, choćby potop!" - Najważniejsze, żeby w okresie "ogórkowym politycznie" dana partia zaistniała jako zwycięzca w jakimś rankingu, np. wyborach samorządowych. Piotr Guział, jako kandydat Wspólnoty Samorządowej, a więc organizacji społecznych, pozarządowych, jest alternatywą dla kandydatów partii parlamentarnych, które mają sprawy mieszkańców Warszawy w "głębokim poważaniu" - vide: ostatnie decyzje prywatyzacyjne (np. sprzedaż SPEC) i podwyższające obciążenia mieszkańców stolicy z tytułu usług komunalnych dla mieszkańców Warszawy. Po to Naród w Konstytucji RP zapisał rozdział między rządzeniem państwem a samorządem lokalnym, żeby te sfery się nie przenikały!!! A co robią w "majestacie prawa" parlamentarzyści?!!! Drylują samorząd terytorialny, jak tylko mogą. A my, BARANY, temu przyklaskujemy, tracąc swoją suwerenność lokalną i twarz obywatelską. - Znowu ONI decydują za nas!!!!!