Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Piękny obiekt! Zapewne będzie szybko, po wybudowaniu, zapełniony pacjentami i zacznie - niestety - generować ogromne koszty, które będzie zmuszony ponosić Urząd Marszałkowski... z naszych podatków i opłat. Projekt szpitala jednak nie zawiera, jak sądzę po wyglądzie udostępnionej makiety, elementów/instalacji/ obniżających koszty eksploatacyjne obiektu. Ogromne powierzchnie dachów mogłyby być pokryte panelami fotowoltaicznymi (lub PVT), co spowodowałoby (przy niewielkim wzroście kosztów wykonania dachów i elewacji) eliminację kosztów zakupu energii elektrycznej, przez następne 30 lat. A koszty te są znaczącą pozycją, jak dotąd, wszystkich szpitalnych długów. Ciekawe, co z ciepłem - jakie źródło? Dalej, czy struktura budynków zawiera elementy rekuperacji? Czy będzie zastosowane oświetlenie ledowe? itp. itd. Byłbym zdziwiony, gdyby Marszałek, budując taki obiekt, nie wykorzystał potencji rynkowej nowych rozwiązań stosowanych na rynku - ekologicznych i energooszczędnych. Tym bardziej, że posiada w swoim zasięgu władczym Mazowiecką Agencję Energetyczną, która może takie rozwiązania podpowiedzieć, a nawet wprowadzić do projektu oraz załatwić ich korzystne sfinansowanie (z dotacjami). Oczywiście, pewnie się mylę, a wszystko to jest w projekcie i nie ma o czym gadać... Ale jeśli tak jest, to powinno być sztandarowym motywem marketingu politycznego samorządu Mazowsza, a nie wstydliwie skrywanym elementem tej tak potrzebnej inwestycji. - A może, jak zwykle, chodziło o to, żeby jak najmniej firm przystąpiło do przetargu, bo inwestycję "powinni" zrealizować kolesie "królika"...
Piękny obiekt! Zapewne będzie szybko, po wybudowaniu, zapełniony pacjentami i zacznie - niestety - generować ogromne koszty, które będzie zmuszony ponosić Urząd Marszałkowski... z naszych podatków i opłat. Projekt szpitala jednak nie zawiera, jak sądzę po wyglądzie udostępnionej makiety, elementów/instalacji/ obniżających koszty eksploatacyjne obiektu. Ogromne powierzchnie dachów mogłyby być pokryte panelami fotowoltaicznymi (lub PVT), co spowodowałoby (przy niewielkim wzroście kosztów wykonania dachów i elewacji) eliminację kosztów zakupu energii elektrycznej, przez następne 30 lat. A koszty te są znaczącą pozycją, jak dotąd, wszystkich szpitalnych długów. Ciekawe, co z ciepłem - jakie źródło? Dalej, czy struktura budynków zawiera elementy rekuperacji? Czy będzie zastosowane oświetlenie ledowe? itp. itd. Byłbym zdziwiony, gdyby Marszałek, budując taki obiekt, nie wykorzystał potencji rynkowej nowych rozwiązań stosowanych na rynku - ekologicznych i energooszczędnych. Tym bardziej, że posiada w swoim zasięgu władczym Mazowiecką Agencję Energetyczną, która może takie rozwiązania podpowiedzieć, a nawet wprowadzić do projektu oraz załatwić ich korzystne sfinansowanie (z dotacjami). Oczywiście, pewnie się mylę, a wszystko to jest w projekcie i nie ma o czym gadać... Ale jeśli tak jest, to powinno być sztandarowym motywem marketingu politycznego samorządu Mazowsza, a nie wstydliwie skrywanym elementem tej tak potrzebnej inwestycji. - A może, jak zwykle, chodziło o to, żeby jak najmniej firm przystąpiło do przetargu, bo inwestycję "powinni" zrealizować kolesie "królika"...