Posępny inteligent z warszawskiego blokowiska
Za kilka dni przypada 40 rocznica powstania Konfederacji Polski Niepodległej.
Założyciel i przywódca KPN Leszek Moczulski napisał: „KPN była pierwszą demokratyczną i antytotalitarną partią nie tylko w Polsce, lecz w całym obozie sowieckim (...) Zdecydowaliśmy się na krok jeszcze trudniejszy. W niemalże powszechnym przekonaniu wyzwolenie narodowe spod hegemonii sowieckiej uważano za niemożliwe, a szczytem marzeń wydawała się demokratyzacja istniejącego systemu (...) Dla nas nie do przyjęcia było - jak głosiliśmy w Deklaracji Ideowej KPN, dalsze trwanie podporządkowania Polski ZSRR oraz utrzymanie PRL - współczesnej formy zinstytucjonalizowanego władztwa rosyjskiego nad Polską”.
KPN była jawnie działającą organizacją, która konsekwentnie przez 10 trudnych i często dramatycznych lat głosiła hasło Niepodległości. Zapłaciła za to wielką cenę, którą były więzienia, represje i co być może najbardziej bolesne stała się obiektem fałszywych sądów, szyderstw i oskarżeń.
Z warszawską KPN związani byli ludzie reprezentujący różne profesje. Dominowali historycy, prawnicy, ale nie brakowało osób na przykład ze świata artystów. Taką postacią z kręgu kultury i sztuki udzielającą się w KPN w latach osiemdziesiątych był Wojciech Skrodzki.
Posępny inteligent z warszawskiego blokowiska.
Wojciech Skrodzki (1935-2016). Jako członek Międzynarodowego Stowarzyszenia Krytyków Sztuki usiłował w 1975 r. wypromować w warszawskiej Zachęcie mezzotinty Józefa Gielniaka, ukazujące inwazję na Czechosłowację z sierpnia 1968. Wywołał tym samym skandal i został nazwany w oficjalnej prasie, jako nieodpowiedzialny krytyk i wichrzyciel. W latach siedemdziesiątych pracował w tygodniku „Literatura” (dział plastyki) u boku Tadeusza Konwickiego, Jerzego Andrzejewskiego i Wisławy Szymborskiej. Następnie publikował w „Więzi” oraz w „Niedzieli”. W kręgu tak zwanej sztuki niezależnej pracował z Januszem Boguckim, Tadeuszem Borutą i Cezarym Gawrysiem. Zaprzyjaźniony był ze środowiskiem podwarszawskich Lasek - s. Marią Gołębiewską oraz z ks. Tadeuszem Fedorowiczem. W latach osiemdziesiątych związał się z Muzeum Archidiecezji Warszawskiej na Solcu i wspierał działalność opozycji. Pisał artykuły do gazet wydawanych w drugim obiegu. Brał udział w pracach Okręgu Warszawskiego KPN. Był członkiem redakcji „Gazety Polskiej”, pisma KPN ukazującego się w drugim obiegu od 1979 r. Uczestnik III Kongresu KPN w Warszawie (luty 1989).
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Niestety twórca KPN, Leszek Moczulski (jak szereg innych) okazał się TW.
Niestety twórca KPN, Leszek Moczulski (jak szereg innych) okazał się TW.
Janusz nie p....