R. Gajda: To nie był akt wandalizmu. To poważne ostrzeżenie.

MWS
04/04/2023 10:31

To nie był akt wandalizmu. To poważne ostrzeżenie

Reklama

2 kwietnia, w osiemnastą rocznicę śmierci św. Jana Pawła II w wielu polskich miastach odbyły się marsze papieskie. Kilkaset tysięcy ludzi przeszło m.in. ulicami Warszawy, Krakowa, Wrocławia i Gdańska, aby oddać cześć naszemu wielkiemu rodakowi, a także zamanifestować swój sprzeciw przeciwko próbom zszargania jego dobrego imienia przez niektóre media i część polityków. Jak podkreślają zgodnie wszyscy komentatorzy marsze odbywały się w podniosłym, godnym nastroju modlitwy i zadumy. Tymczasem w Łodzi, w nocy poprzedzającej rocznicowe obchody doszło profanacji pomnika Papieża Polaka.Postument oblany został czerwoną i żółtą farbą, a na cokole namalowano napis „Maxima culpa”, nawiązujący do książki o tym samym tytule, autorstwa holenderskiego dziennikarza Ekke Overbeeka, traktującej o rzekomych zaniechaniach metropolity krakowskiego Karola Wojtyły i niekaraniu księży pedofilów w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku. Nota bene bezlitośnie skrytykowanej przez analityków za nierzetelność i stronniczość.

Reklama

Nie można potraktować tego incydentu jak zwykłego aktu wandalizmu. To już nawet nie jest materializacja agresywnej antychrześcijańskiej, lewackiej ideologii. To poważne ostrzeżenie przed nadciągającym totalitaryzmem. Historia dowodzi, że takich symptomów nie wolno lekceważyć. Holocaust nie zrodził się w chorym umyśle Reinharda Heydricha i innych uczestników spotkania w Wannsee w styczniu 1942 r. Tam przybrał już tylko instytucjonalną i systemową formę. Objawił się dużo wcześniej, w latach 30-tych. Najpierw były to drobne incydenty bojówek Sturmabteilung (SA) – malowanie na murach i witrynach sklepów hasła „Judenraus” oraz utarczki i bójki z żydowskimi sklepikarzami czy wybijanie szyb w ich geszeftach.Potem przyszła słynna noc kryształowa. Z 9 na 10 listopada 1938 r. doszło do zorganizowanej akcji przemocy wobec Żydów w całych Niemczech, w której efekcie zamordowano prawie 100 osób (a 26 tys. osadzono w obozach), zniszczono 7,5 tys. sklepów żydowskich i spalono prawie ponad 170 synagog.  Co znamienne, całym przedsięwzięciem dowodził ten sam Reinhard Heydrich, ówczesny szef policji bezpieczeństwa. Aż wreszcie przyszedł moment, gdy niemieccy naziści wdrożyli w życie ideę „ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej”. Co się później wydarzyło, wszyscy wiemy doskonale.

Dlatego mam poważne obawy, że dziś nie wystarczy jedynie – jak chce tego metropolita łódzki abp Grzegorz Ryś – modlić się za sprawców sprofanowania pomnika JPII w Łodzi. Trzeba stanowczo przeciwdziałać przejawom takiej fizycznej agresji, kierowanej (nie po raz pierwszy zresztą) przeciw obiektom sakralnym. Przeciwstawiać się i moralnie, i prawnie. Bez pobłażania. Dziś bowiem jest to oblewanie farbą pomników, łamanie krzyży, niszczenie figurek świętych postaci czy mazanie po murach kościołów, a jutro może dojść do rękoczynów (pojedyncze wypadki już się zdarzały), zaś pojutrze – do setek morderstw, dokonywanych w imię „dociekania prawdy”,„krzewienia tolerancji” czy wdrażania w życie„polityki miłości”. Niemożliwe? Popatrzcie na Syrię, Afganistan, Nigerię… Tam już się to dzieje.

Reklama

Od tego już krok do ustanowienia prawa, które będzie zezwalało na burzenie kościołów, a w najlepszym przypadku na zamieniania ich na dyskoteki i markety. Prawa, które będzie pozwalało na lżenie chrześcijan czy wtrącanie ich do więzienia za samo uczynienie znaku krzyża. Zastanówmy się zatem, zanim będzie za późno - quo vadis, Europo?

                                                                                                                             Radosław Gajda

 

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Adam Zieliński - niezalogowany 2023-04-04 10:44:32

    Jestem przeciwny umieszczaniu w internecie tego typu tekstów nawołujących do agresjii. Samorządowcy powinni służyć wszystkim mieszkańcom a dla wielu jest to pomnik osoby która stała na czele organizacji, której pracownicy bezkarnie, chronieni przez przełożonych dopuszczali się najgorszych przestępstw.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Majk - niezalogowany 2023-04-04 10:56:02

    A słyszał pan coś o wolności słowa?

    • Zgłoś wpis
  • Adam Zieliński - niezalogowany 2023-04-04 11:08:38

    Nie napisałem że jest to niezgodne z prawem tylko wyraziłem swój pogląd. Zgodnie z naszą karta praw podstawowych mamy też wolność myśli, sumienia i religii: Każdy ma prawo do wolności myśli, sumienia i religii. Prawo to obejmuje wolność zmiany religii lub przekonań oraz wolność uzewnętrzniania, indywidualnie lub wspólnie z innymi, publicznie lub prywatnie, swej religii lub przekonań poprzez uprawianie kultu, nauczanie, praktykowanie i uczestniczenie w obrzędach.

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Reklama
Reklama
Reklama