22°C bezchmurnie

Należał do jednych z najbardziej aktywnych działaczy mazowieckiej opozycji

Historia, Należał jednych najbardziej aktywnych działaczy mazowieckiej opozycji - zdjęcie, fotografia

Lawina bieg od tego zmieniapo jakich toczy się kamieniach.

Zapomniany trybun Mazowieckiej "Solidarności"

Do najbardziej aktywnych działaczy podziemia drugiej połowy lat osiemdziesiątych na Mazowszu należał Maciej Jankowski. Kolporter wydawnictw niezależnych, uczestnik i organizator demonstracji, założyciel struktur związku na Uniwersytecie Warszawskim, członek Komisji Krajowej NSZZ "S" wybrany przez I Krajowy Zjazd Delegatów w Gdańsku, represjonowany w stanie wojennym. Przypominamy jeden z epizodów działalności tego opozycjonisty. W październiku 1988 r. przed bramą Uniwersytetu Warszawskiego ozdobioną transparentem z napisem „Solidarność” zebrał się wielki tłum. Powiewały flagi NZS-u, KPN i PPS. Rozpoczynał się wiec, który prowadził Maciej Jankowski. Studenci rozwinęli ogromne płótno – „Legalizacja dla NSZZ Solidarność i NZS-u. Popieramy Lecha Wałęsę”. Mówca sprawiał wrażenie trybuna ludowego wyjętego żywcem z obrazów Ferdinanda Victora Delacroix. Mężczyzna pokaźnej postury z brodą, panował nad emocjami a jednocześnie rozpalał umysły i  wyobraźnię zebranych wśród których przeważali ludzie bardzo młodzi. Jankowski nie posiadał wykształcenia. Posiadał natomiast coś czego zazdrościli mu inni działacze warszawskiej opozycji. Miał wielki dar przemawiania do ludzi, potrafił ująć szczerością, logicznym ujęciem problemu. Był po prostu dla słuchaczy wiarygodnym mówcą. Tak wyglądało to na wiecu przed bramą Uniwersytetu, podobnie przed kościołem św. Stanisława Kostki na Żoliborzu i przed bramą fabryczną Zakładów Mechanicznych „Ursus”. To był czas przełomu. Część opozycji była „wypalona” i niezdolna do tego aby porwać za sobą młode pokolenie. Jankowski to potrafił.

Miał dobry i bezpośredni kontakt ze światem robotników chociaż na co pracował na Uniwersytecie. Byliśmy zafascynowani Maćkiem, naszym prawdziwym, własnym, uniwersyteckim robotnikiem - wspomina po latach dr Michał Nawrocki, członek pierwszej Komisji Zakładowej "Solidarności" na Uniwersytecie Warszawskim

Mariusz Ambroziak ówczesny działacz Ruchu Wolność i Pokój, uczestnik i organizator strajku w Ursusie wiosną 1988 r. a później Sekretarz Zarządu NSZZ "S" Regionu Mazowsze dodaje  - Maciek to wzór prawdziwego związkowca. Nie takiego „malowanego” zza biurka tylko przykład działacza z krwi i z kości. Nie owijał niczego w przysłowiową bawełnę. Miał wielki wkład w budowaniu struktur związku, poniósł duże zasługi na rzecz naszej wolności. Życie go nie oszczędzało ale ono nie oszczędza nikogo kto prawdziwie potrafi poświęcić się dla ważnej sprawy. Dzięki takim ludziom jak Maciej Jankowski „dzieci Solidarności” przywołały mit zwycięstwa Sierpnia 1980 roku jako naturalną formę wyrażenia swoich praw i interesów.

 

Należał do jednych z najbardziej aktywnych działaczy mazowieckiej opozycji komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się