Samorządność 28/05/2013 20:29

Nie tylko sondaże okazują się obiecujące. Dla nowej formacji znajduje się miejsce na scenie publicznej. I zapotrzebowanie na nią ze strony zmęczonych obywateli.


Dawno już żadna inicjatywa nie odnotowała na starcie tak zachęcających wyników. Sondaż  „Homo Homini” daje Platformie Oburzonych nawet 8 proc poparcia. Oznacza to, że ma szansę na umieszczenie przedstawicieli w europarlamencie, bo to wyborów do niego badanie dotyczyło. Podobnej premii na starcie nie osiągnęli politycy Solidarnej Polski, ani budowanego metodą step by step Ruchu Narodowego. 
 

Cele, jakie stawia sobie Platforma Oburzonych – w tym wybory w jednomandatowych okręgach – wymagają jednak do realizacji pozyskania skutecznej większości. Każe to – wbrew efektownej nazwie – spojrzeć na nową inicjatywę jak na coś więcej niż tylko kolejną partię protestu, nawiązującą do ruchów, powtarzających hasło „Nie będziemy płacić za wasz kryzys”.

Dla „Solidarności”, po okresie toksycznego uzależnienia od PiS, które przyniosło Związkowi same straty – Platforma Oburzonych staje się szansą powrotu do podmiotowej roli w życiu publicznym i odrodzenia historycznej legendy. Poprzedniego szefa „S” Janusza Śniadka interesowała emerytura w poselskim fotelu w sektorze PiS. Obecny lider, dawny komandos z sił pokojowych ONZ Piotr Duda marzy nie o emeryturze, lecz... prezydenturze, co przestało być sekretem. Paradoksalnie to samo pragnienie, które drugiego chronologicznie szefa „S” Mariana Krzaklewskiego przywiodło do upadku, czwartego z kolei przewodniczącego promuje na przywódcę…      
 

Sprzyjają nowej inicjatywie oceny parlamentu. Ledwie 14 procent z nas uważa, że posłowie dobrze wykonują swoje obowiązki (CBOS z marca 2013). Nie oznacza to, że Polacy potępiają wszystkich, co u władzy. Równocześnie bowiem Prezydent Bronisław Komorowski zbiera wysokie oceny dwóch trzecich rodaków, władza samorządowa – ponad połowy. Polacy nie są zmęczeni demokracją ani nawet polityką, tylko obecnym sposobem jej uprawiania na Wiejskiej. Zaś powtarzająca się w kolejnych sondażach wyższa ocena senatorów niż posłów pokazuje, że wybory jednomandatowe do „izby refleksji” już odniosły skutek. Wprowadzenie do Senatu wielu ciekawych postaci od mecenasa Aleksandra Pocieja i prezesa żużlowego Falubazu Roberta Dowhana po pisarza politycznego Jana Marię Jackowskiego i twórcę potęgi SKOK-ów Grzegorza Biereckiego poprawiło jakość i wizerunek Izby Wyższej. Wbrew fobiom, podsycanym przez zazdrosne aparaty partyjne nie zaludniła się ona złowrogimi oligarchami, fasującymi ludowi kiełbasę na przedwyborczych festynach.
 

Czyim kosztem zyskują Oburzeni? Z sondaży wynika, że 22 proc Polaków wierzy raportowi Macierewicza, stanowiącemu dziś – jeśli tak rzec można – jedyne „koło zamachowe” polityki PiS. Jednak w badaniach preferencji partyjnych na PiS wskazuje dużo więcej (w kwietniowym CBOS 23 proc, Homo Homini – 29 proc). W pierwszym rzędzie Oburzeni przejmą więc  softowych zwolenników PiS, nie wierzących w spiskowe teorie. Odpowiedzą na oczekiwania na wrażliwą społecznie centroprawicę, której entuzjaści poczuli się osieroceni, gdy Jarosław Kaczyński wyrzucił ze swojej partii symbolizującego jej dawny socjalny program Tadeusza Cymańskiego. W kolejnych fazach – Oburzeni mogą przekonywać do siebie tych, którzy dotychczas nie głosowali. A nawet jednodniowych wyborców Janusza Palikota z październikowej niedzieli 2011 r. To właśnie znany z niezliczonych wolt „sztukmistrz z Lublina” zadał kłam starej tezie Romualda Szeremietiewa o „zabetonowaniu” polskiej polityki.
 

Beton dawno skruszał.  Wszystko płynie. Czas pracuje dla Oburzonych, bo to wciąż czas kryzysu.
 

Łukasz Perzyna       

 

Chcemy być ruchem obywatelskim i społecznym

Rozmowa z Jerzym Wielgusem, wiceprzewodniczącym NSZZ „Solidarność”
 

Ł.P.: Platforma Oburzonych powstała w historycznej Sali BHP Stoczni Gdańskiej, a „Solidarność” zaangażowała się w jej działania. Równocześnie podkreślacie, że nie budujecie nowej AWS. Jednak wyborców pewnie bardziej od tego, czym nie będzie nowa inicjatywa, interesuje, czym się ona stanie?
 

J.W.: Ma być ruchem obywatelskim, społecznym. Ludzie, którzy bezpośrednio pójdą do wyborów, aby wybierać swoich posłów, mają prawo usłyszeć głośno o tym, czego mogą od nich oczekiwać.
 

Ł.P.: Do rodzącego się sukcesu nowej inicjatywy próbują się dopisać politycy. Adam Hofman uznał Oburzonych za wyraz poparcia dla PiS-u jako głównej siły opozycyjnej. Czy to przejaw arogancji istniejących już partii?
 

J.W.: Musimy być przygotowani na to, że różni politycy będą po swojemu nasze działania interpretowali. Natomiast jeśli będą oni mało skuteczni – mogą obudzić się w sytuacji, gdy zrodzi się alternatywa dla ich formacji. Wtedy być może obywatele powiedzą, że obecni w Sejmie politycy nie są sprawni w swoich działaniach. I zmieni się podejście obywateli do wyborów.
 

Ł.P.: Punkt wyjścia jest znany: spotkanie z udziałem celebrytów jak Paweł Kukiz i ruchów społecznych. A jak określić punkt dojścia, ku któremu zmierzacie?
 

J.W.: Za wcześnie, żeby to robić. Nikt przecież nikomu niczego nie narzuca, odbyliśmy dopiero pierwsze spotkanie. Ale już pojawiło się duże zainteresowanie wielu środowisk, żeby odbyły się następne. Ich uczestnicy demokratycznie zdecydują, w jakim kierunku nowy ruch ma się rozwijać. Wyrasta on przecież ze sprzeciwu wobec sposobu traktowania przez parlamentarnych polityków choćby obywatelskich inicjatyw na rzecz referendum, kiedy to podpisy setek tysięcy obywateli wyrzucano po prostu do kosza, bo tak zdecydowano w sejmowym głosowaniu. Politycy zabiegają o głosy obywateli, ale tylko, gdy zbliżają się wybory. Za to od wyborów do wyborów uznają siebie za jedynych, którzy mają receptę na mądrość. Lekceważą obywateli. Sondaże pokazują minimalne zaufanie do posłów i senatorów, ale ci często wychodzą z założenia: niech o nas nawet źle mówią, byleby mówili. Platforma Oburzonych daje nadzieję tym wszystkim, którzy nie godzą się z takim sposobem uprawiania i pojmowania polityki.     

Reklama

Miejsce dla Oburzonych komentarze opinie

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie


 Reklama

25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez mws.org.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Mazowiecka Wspólnota Samorządowa z siedzibą w Warszawa 00-553, Koszykowa 24 lok 12

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"