-1°C pochmurno z przejaśnieniami

Kibicować czy bojkotować ? Dylematy przed mundialem w Rosji.

Aktualności, Kibicować bojkotować Dylematy przed mundialem Rosji - zdjęcie, fotografia

Nie można do końca odmówić racji niektórym środowiskom, które nawołują do przynajmniej symbolicznego bojkotu największej po igrzyskach olimpijskich imprezy sportowej na świecie. Rozpocznie się ona jak wiadomo w Moskwie za trzy dni. Będzie zapewne doskonałą okazją do pokazania całemu światu, że Rosja to wielkie mocarstwo, które potrafi zadbać o najwyższy standard międzynarodowej imprezy, uwielbia sport, lubi wszystkich bez względu na pochodzenie i przede wszystkim pragnie pokoju. Każdy doskonale wie, jaka jest prawda o rosyjskiej „demokracji”, przestrzeganiu praw człowieka i pokojowym współistnieniu z sąsiadami. A więc? Oglądać czy nie oglądać? Ruszać do strefy kibica czy pozostać w domu ? Odpowiedź była by łatwiejsza gdyby na rosyjskim mundialu brakowało „naszych”. W obecnej sytuacji trudno jest wymagać od społeczeństwa jakiegoś bojkotu, bo zapewne nie zyska on najmniejszego poparcia. Obawiam się, że nawet u tych, którzy interesują się polityką i bardzo dobrze zdają sobie sprawę z sytuacji politycznej na wschodzie. Liczymy, jako społeczeństwo na sukces polskiej drużyny bez względu na podziały polityczne, spory i różnice. Patrząc na sprawę przez pryzmat historyczny aż kusi, aby porównać moskiewskie mistrzostwa w piłce nożnej do olimpiady w Berlinie z 1936 roku. Ogromna pompa, na inauguracji wódz uwielbiany przez naród a w cieniu sprawnie działający od trzech lat KL Dachau a także otwarty na miesiąc przed igrzyskami Konzentrationslager Sachsenhausen. Polskę reprezentowało wtedy 144 sportowców: 127 mężczyzn i 17 kobiet. Dziewięcioro z nich przywiozło medale. Ktoś może powie, że to wszystko działo się „przed” i nikt nie zdawał sobie sprawy z tego, do czego doprowadzi charyzmatyczny przywódca pozdrawiający sportowców z trybuny na Olympiastadion. To do końca nie jest prawdą. Antysemickie prześladowania trwały na oczach świata od dobrych kilku lat. Pięć miesięcy przed olimpiadą Wehrmacht wkroczył do Nadrenii. Co nieco o hitlerowskim reżimie tu i ówdzie pisano, mówiono i słyszano. Wystarczy przejrzeć ówczesną prasę. Czy ktoś wyciągnął jakieś wnioski? 4066 sportowców zdecydowało mimo tych faktów o swoim udziale w imprezie. Czy to może się powtórzyć? Nikt tego nie może przewidzieć. Póki co kibicujmy z całych sił „naszym” z nadzieją na spełnienie się tezy pewnego znanego filozofa, który powiedział kiedyś: „Historia lubi się powtarzać - pierwszy raz jako tragedia, drugi jako farsa”.

JW.

Kibicować czy bojkotować ? Dylematy przed mundialem w Rosji. komentarze opinie

  • Taurus - niezalogowany 2018-06-12 14:50:03

    Witam świetny artykuł. Ja oczywiście bojkotuję kacapski festyn dla klakierów i pachołków ruskich. A gdzie bojkot za Krym, mordowanie Ukraińców, napad na waleczną Gruzję, Niepokonany Afganistan i Czeczenię. Czapkujcie adkowi wschodu ja bojkotuję kacapów i ich tani festyn w pierdziszewie. Łącznie z ich złotym cielcem wiecznie żywym ojcem narodu jak leninkiem i stalinkiem wraz z putinkiem.

Dodajesz jako: Zaloguj się