18°C bezchmurnie

"Zbrodniczy spisek w gimnazjalnej klasie..."

Aktualności,

Młodzieżowa opozycja polityczna u schyłku PRL stanowiła zjawisko ważne, o czym świadczy to, że w latach 1980–1990 w Polsce funkcjonowało niezależnie od systemu władzy co najmniej 400 organizacji grup, ruchów i środowisk tworzonych przez młodych i dla młodych, które koncentrowały się na udziale w życiu politycznym. Część z grona uczestników tego ostatniego buntu młodych przeciwko totalitarnej władzy zapłaciła wysoką cenę. Wielu trafiło do aresztów, niektórzy byli wyrzucani ze szkół i uczelni a kilkunastu ( m.in. Grzegorz Przemyk) straciło życie. Antenatem młodych bojowników sprawy niepodległościowej lat 80-tych XX w. był więziony w warszawskiej Cytadeli Karol Levittoux, działacz i konspirator, założyciel tajnych sprzysiężeń w Łukowie i Chełmie. 1841 - 7 lipca dokonał samospalenia. Za kilka dni minie 176 lat od tego trudnego do wyobrażenia dramatu. Męczarnie Karola Levittoux zostały przypomniane przez barda „Solidarności” Przemysława Gintrowskiego https://www.youtube.com/watch?v=1sK-yQAQSDo. My przypominamy jego życiorys cyt. portal Frondy.

Karol Levittoux ur. się w 1820 r. w Kumelsku koło Kolna. Uczył się w pijarskim Gimnazjum w Łukowie. Już w czasach szkolnych dał się on poznać jako uczeń o niepospolitych zdolnościach, i nieugiętej woli. W 1839 r. założył w Łukowie Związek Patriotyczny, którego działalność polegała na pracy samokształceniowej oraz agitacji. Organizacja była częścią składową Stowarzyszenia Ludu Polskiego. Z jego inicjatywy powstał też podobny związek w Chełmie. Spiskowcy planowali wywołanie powstania zbrojnego, utworzenie rządu republikańskiego oraz zniesienie pańszczyzny i uwłaszczenie chłopów. W organizacji zwano go "Konarszczykiem".Zdrada Jana Thierbacha, nauczyciela Szkoły Elementarnej w Łukowie, który podstępnie wkradł się do organizacji w 1841 r. sprowadziła liczne aresztowania. 14 najbardziej obciążonych z K. Levittoux osadzono w celach X pawilonu Cytadeli warszawskiej. Bolesław Limanowski relacjonował: Armia szpiegów pod dowództwem słynnego Abramowicza napadała na domy, dwory i, znalazłszy jakąś książkę zakazaną lub jaką inną poszlakę, więziła i odsyłała do cytadeli. (…) Tak było w 1841 r., kiedy wykryto związek młodzieży szkolnej w Łukowie. Przywieziono wówczas około 200 młodzieńców. Młodzież trzymała się dzielnie i nic z niej wydobyć nie można było. Kierownikiem tego związku był Karol Levittoux, wielkiego hartu i niezwykłych zdolności młodzieniec. Dostał on 2 tysiące pałek, co dwa dni po 400, był głodzony, nie dawano mu spać, ale wszystko to wytrzymał i nikogo nie wydał. Z powodu zaślubin następcy Mikołaja wystarano się o uwolnienie młodzieży łukowskiej, ale z tej łaski wyłączono Levittoux. Wówczas starano się ułatwić mu ucieczkę i w grzbiecie książki wraz z listem, kluczem[szyfrem] pisanym, przysłano piłkę do przerzynania krat. Przy rewizji więźniów, która odbywała się często, wpadły one w ręce żandarmów. Rozpoczęły się więc nowe badania (przesłuchania) i nowe męczarnie. 7.07.1841 r. Karol Levittoux, wyczerpany fizycznie i psychicznie, obawiając się, że nie wytrzyma kolejnego przesłuchania i wyda współpracowników, podpalił łóżko i zginął w płomieniach. Cyprian Kamil Norwid w liście do Zygmunta Krasińkiego tak opisał śmierć Levittoux:…kląkł na łóżku z twardych desek powrozami słomianymi okręconych – pod one deseczki świecę postawił; wolno zapaliły się powrozy kręcone ze słomy. Jak wieczność długo musiały się rozżarzać, nim zaczęły śmierć zadawać. Kilka godzin ujść musiało nim to łóżko- w stos się przeobraziło i to raczej węglem niż płomieni. Znaleziono go na kolanach z piersią i twarzą zwęgloną, bez życia wpół opadłym… http://www.fronda.pl/blogi/nie-tylko-kaczmarski/karol-levittoux-zapomniany-bohater,11686.html

"Zbrodniczy spisek w gimnazjalnej klasie..." komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się