22°C lekkie zachmurzenie

Wspomnienie Mariusza Ambroziaka o śp Henryku Linowskim

Aktualności, Wspomnienie Mariusza Ambroziaka Henryku Linowskim - zdjęcie, fotografia

Cały życiorys śp .Henryka Linowskiego daje mi świadectwo głęboko smutnej prawdy – najtrudniej rozstać się z tymi, którzy pozostawili po sobie owoce miłości i dobra. Takimi owocami bez wątpienia w przypadku Henryka była tytaniczna praca na rzecz samorządu i społeczności lokalnej Ursusa. Zarówno swym bliskim jak i dalszym znajomym Henryk Linowski dał się poznać jako osoba o pogodnym usposobieniu – zawsze uśmiechnięta, życzliwa i optymistycznie nastawiona do świata i ludzi. Jednakże – jak to często bywa – życie ludzkie samo pisze swój scenariusz. I tak w przypadku Henryka– już od lat jej młodości los nie szczędził mu osobistych tragedii. Niewiele osób wie, że należy mu się tytuł Żołnierza Wyklętego. Jesienią 1949 roku – a więc gdy miał 17 lat – został żołnierzem antykomunistycznej organizacji podziemnej Polska Organizacja Walki o Wolność i Niepodległość. Następnie znalazł się w organizacji Białe Orły w Białymstoku, która połączyła się z organizacją Biały Sztandar w Chrześcijańsko-Demokratyczny Ruch Podziemny. Był szefem wywiadu, używał pseudonimu „Szczerbiec”. 25 sierpnia 1950 roku został aresztowany przez UB. Sąd w Białymstoku skazał go na 10 lat więzienia „za usiłowanie przemocą zmiany ustroju Państwa Polskiego”. Po amnestii karę zmniejszono mu do 5 lat. Odbywał ja w Jaworznie, gdzie w pierwszej połowie lat pięćdziesiątych XX wieku było więzienie dla młodocianych przestępców. 26 listopada 2013 r., w Pałacu Prezydenckim odbyła się uroczystość wręczenie przez Prezydenta Bronisława Komorowskiego odznaczeń państwowych. Otrzymały je osoby zasłużone dla niepodległości Rzeczypospolitej Polskiej. Wśród odznaczonych znalazł się dr Henryk Linowski.„Chylę głowę przed całym państwa pokoleniem, które jest do tej pory dla nas ważnym świadkiem najtrudniejszej walki o polską wolność, walki wtedy przegranej” powiedział wtedy podczas uroczystości Bronisław Komorowski. Z Henrykiem Linowskim miałem zaszczyt pracować w Komitecie Obywatelskim „Solidarność” a także w strukturach Zjednoczenia Chrześcijańsko-Narodowego. Pomagał i wspierał jako burmistrz i przewodniczący Rady Dzielnicy dziesiątki inicjatywy o charakterze patriotycznym, których wszystkich wymienić nie sposób. Pamiętam takie jak choćby budowa pomnika prezydenta II Rzeczpospolitej Stanisława Wojciechowskiego i wmurowanie na froncie kościoła św. Józefa tablicy Marszałka Piłsudskiego. Współorganizował i przygotowywał osobiście wizytę w Ursusie ostatniego Prezydenta na Uchodźctwie śp. Ryszarda Kaczorowskiego. Kończąc ten smutny pożegnalny tekst pozwalam sobie przytoczyć słowa Józefa Piłsudskiego, który powiedział : „Są ludzie i są prace ludzkie tak silne i tak potężne, że śmierć przezwyciężają, że żyją i obcują między nami.”Mocno wierzę, że pamięć o Henryku Linowskim i wdzięczność mieszkańców, przyjaciół oraz współpracowników pozwolą Mu nadal żyć i obcować z obecnymi i przyszłymi pokoleniami Ursusa.

Mariusz Ambroziak

Wspomnienie Mariusza Ambroziaka o śp Henryku Linowskim komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się